Święto ziemniaka

Kiedy byłem dzieckiem w okresie od września do paździenika często zdarzało się, że jeden z naszych kolegów nie przychodził do szkoły. Był synem rolnika i rodzice kazali mu zbierać ziemniaki bo od września zaczynają się wykopki.
Z okazji wykopków w przedszkolach na naszym osiedlu oraganizowano Dzień Ziemniaka. Poniżej zdjęcia z Dnia Ziemniaka w Przedszkolu Publicznym nr 74 przy ulicy Magellana 3. Był grill, loteria fantowa i mnóstwo potraw z ziemniaka – sałatki, ziemniaki pieczone, babka ziemniaczana. Były też i słodycze oraz przeróżne ciasta. Nadmiar jedzenia został rozdany potrzebującym. Przedszkole odwiedziła również Policja, która naszym maluchom udostępniła do zwiedzania radiowóz.

Niestety zdjęć z imprezy nie ma zb
yt wiele, bo Wasz „oddany redaktor” zajęty był robieniem pieczęci z ziemniaka, a potem pałaszowaniem ziemniaczanych delicji.

20150930_175158

20151009_143711

20150930_175035

20150930_175143

List otwarty do Zarządu

Do redakcji

List otwarty do Zarządu.
Szanowni Panowie Prezesi!

Jestem członkiem Spółdzielni ponad 40 lat. Przeżyłam zmianę wielu Prezesów. Mam więc prawo stwierdzić, że wybory Prezesów to zmiana na coraz gorszą pracę Spółdzielni. Wybrani nowi Prezesi nie zdają sobie sprawy jakie zadanie ma Spółdzielczość. Skazują członków Spółdzielni by swoimi opłatami wzbogacali banki. Prezesi miliony złotych przekazują bankom płacąc odsetki i nie liczą się z wydatkami. Nie troszczą się o stworzenie własnego kapitału na koncie spółdzielni. Myślą tylko o pożyczkach, bo płacenie odsetek nie obciąża osobistych kieszeni Prezesów.
Jako członek Spółdzielni całkowicie wykluczam budowę nowych budynków mieszkalnych za milionowe kredyty. Gdańsk nie potrzebuje nowych mieszkań. Świadczą o tym afisze „Mieszkanie do sprzedaży”. W klatce schodowej gdzie zamieszkuję są od roku 2 wolne mieszkania i nie ma chętnych na ich kupno. [..]
Stwierdzam prócz tego, że Spółdzielnia nasza ma dostateczną ilość mieszkańców. Na Morenie zamieszkuje tyle osób ile mieszka w dwóch pomorskich miastach tj. w Sztumie i Kwidzynie razem. Spółdzielni nie należy rozbudowywać domami mieszkalnymi, lecz troszczyć się o rozkwit istniejącej już bazy, o zagospodarowanie terenów i rozbudowę budynków socjalnych.
Należy wybudować budynek biurowy dla pracowników Spółdzielni, a nie pracować w walącym się baraku. W wybudowanym nowym biurowcu należy pomieścić kawiarnię (bez konsumpcji piwa), księgarnię z prasą, tanią jadłodajnię. [..]
Na Morenie brakuje pomieszczenia dziennego utrzymania ludzi starych. Członkowie Spółdzielni nie tylko się zestarzeli, ale są chorzy, niektórzy samotni. Są także członkowie bezrobotni, którym należy pomóc w zdobyciu pracy, by godnie żyli. By mogli co miesiąc opłacić Spółdzielni należności lokatorskie.
Szanowni Prezesi! Głosowanie 74-ech członków na Walnym Zebraniu nie przesądza o upoważnieniu brania nowych milionowych kredytów z banku na nieprzydatną rozbudowę Spółdzielni. Rozbudowa Spółdzielni na kredyt doprowadzi naszą piękną „Morenę” do bankructwa. A za bankructwo odpowiadać będą sądownie wyłącznie Prezesi.
Mądrych prezesów winno cechować poczucie odpowiedzialności. Prezesi również powinni odczuwać poczucie wstydu za nie przemyślane plany.

Janina Brzosko
z ulicy Kusocińskiego

Współpracujmy

Hania_RGBNa trudne pytania i o przyszłości LWSM Morena z Hanną Łobodzińską rozmawia Rafał Pacewicz

– Jak oceniasz ostatnie Walne Zgromadzenie LWSM Morena?
– Jest to dowód na to, że ogromne spółdzielnie mieszkaniowe mają poważne problemy w zarządzaniu i w kontroli. Dosłownie wystarczy, żeby na obrady przyszła garstka osób, a uchwalą wszystko co będzie w ich interesie i/lub w interesie zarządu. Taki relikt PRLu jest ogromnym zagrożeniem dla spółdzielni – pamiętajmy: majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków, art. 3. Prawo Spółdzielcze.
– Podobno chciałabyś zostać szefową zarządu spółdzielni lub wejść do Rady Nadzorczej. Dlaczego to masz być Ty?
– Podobno? Od 2008 r. wiadome jest, że chciałabym pracować dla członków LWSM Morena. Zaczęło się od pomocy przy przekształceniach mieszkań na umowę zlecenie z naszą spółdzielnią. Praca tak bardzo przypadała mi do gustu, że zapytałam się pana Bogusława Hegera – ówczesnego Zastępcę Prezesa o możliwość kontynuacji pracy, ale nie na umowie śmieciowej, bo chciałam założyć rodzinę. Pan Heger odpowiedział mi „ja tu nic nie mogę”. Na moje pytanie „A kto może? ” Ślicznie się uśmiechnął i rozłożył ręce. Każdy, kto mnie zna wie, że chciałabym pracować dla spółdzielni, ale żaden zarząd z wyjątkiem pana Głogowskiego nie wyraził zgody na to, abym jako członek spółdzielni była jej pracownikiem. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że tylko praca w zarządzie daje GWARANCJE na JAWNOŚĆ, TRANSPARENTNOŚĆ, DBANIE O MAJĄTEK SPÓŁDZIELNI w majestacie prawa. Nie chciałabym być szefową zarządu, ale widzę siebie jako Członka Zarządu. Spółdzielnia jest dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, które w interesie swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą, (art. 1. § 1 Prawa Spółdzielczego). Dlaczego zatem na czele zarządu nie mieliby stanąć członkowie spółdzielni? Jest nas ponad 6500 członków, a mieszkańców tylu co powiatowe miasto. Kto jak nie członek spółdzielni zna najlepiej problemy spółdzielni i swoich sąsiadów?
– Jak dużym zespołem ludzi kierowałaś do tej pory? Czy kończyłaś jakieś studia lub kurs z zarządzania zespołami ludzi czy nieruchomościami?
– Zespół, którym kierowałam składał się z 3–5 osób. Podobnie jak obecni zarządcy nie kończyłam studiów, ani kursów z zarządzania nieruchomościami. Jeżeli zajdzie taka potrzeba czy konieczność nie widzę przeszkód, aby się dokształcać. Poza tym, Członek Zarządu zgodnie ze Statutem może, ale nie musi posiadać potwierdzonego stosownymi dokumentami co najmniej pięcioletniego doświadczenia na stanowisku samodzielnym lub kierowniczym. To tak samo, jak kandydat na Członka Zarządu mógł mieć toczone przeciwko sobie postępowanie karne, a i tak Rada Nadzorcza wybrała go w naszym imieniu na obecnego wiceprezesa. Ja o trwającym procesie pana Aleksandra Nowaczka dowiedziałam się po dwóch latach. Czy ludzie zawsze muszą mieć papier w ręku, żeby zdecydować o czyjejś przydatności do pracy? Czy wszyscy prezesi, dyrektorzy, kierownicy urodzili się z takim dokumentem? Ile jest osób na kierowniczych stanowiskach, które nie powinny pełnić takiej funkcji ze względu na swoją osobowość i to mimo posiadanych uprawnień? Taka osoba to dramat nie tylko zespołu, którym ona kieruje, ale przede wszystkim to tragedia dla niej samej, bo nie daje ona sobie rady z podejmowaniem decyzji.
– Jest Was grupka niepokornych na forum członków spółdzielni. Czy swoją działalnością zwiększacie liczbę osób uczestniczących w Walnych Zgromadzeniach?
– Sądzę, że aktywnością na forum zwiększyliśmy liczbę osób uczestniczących w obradach, z tym, że po porażce z lutego 2015 r. i po likwidacji przez Zarząd LWSM „Morena” forum internetowego na stronach spółdzielni ludzie zostali odcięci od mobilizacji internetowej. O drugim forum gdansk–morena.mojeosiedle.pl mało kto niestety wie. Jeśli chodzi o frekwencję podczas obrad najważniejszego organu władzy w SM to rzeczywiście jest to dramat całej społeczności „MORENY”. Na dzień dzisiejszy nie widzę możliwości zmiany na lepsze takiego sposobu zarządzania spółdzielnią, aby to rzeczywiście głos członków był najważniejszy. Czytanie i pisanie na forum wielokrotnie odradzał mi sam pan Władysław Krugły, a to dzięki internetowi dowiedziałam się, że przeciwko jego osobie toczy się postępowanie karnoskarbowe. Czy nikt o tym wcześniej nie wiedział? Panowała dziwna zmowa milczenia? Przymykanie oczu? Przecież w Radzie Nadzorczej – w organie nadzoru i kontroli spółdzielni nie może zasiadać osoba, przeciwko której toczy się postępowanie karne lub karnoskarbowe.
– Kilka osób czuje się oczernianych tym co jest wypisywane na forum. Piszących na forum z kolei atakuje Zarząd i Rada w „Aktualnościach” i podczas zebrań. Rzadko jednak padają tam nazwiska. Oni czują, że mają prawo do obrony i Wy także. Czy nie tworzy się jakiś krąg przemocy?
– Być może wzajemne oczerniane tworzy jakiś krąg przemocy, ale Zarząd i Rada atakuje zwykłych członków, a nawet mieszkańców, którzy próbują dbać o respektowanie prawa, które w LWSM „Morena” jest nagminnie łamane lub wykorzystywane przeciwko członkom i ich majątkowi.
– To jak oceniasz to co się pisze w Aktualnościach o niepokornych?
– Zacznijmy od faktu, że między członkami spółdzielni mieszkaniowej, a Zarządem istnieje swego rodzaju umowa to znaczy Statut LWSM „Morena”. To jest dokument, który zawiera spis praw i obowiązków każdej ze stron. Członkowie LWSM „Morena” nigdy nie wyrazili zgody na działalność wydawniczą (PKD 58) czy działalność reklamową (PKD 73), Statut LWSM „Morena” § 5. Taka gazeta może być wydawana jedynie wtedy, gdy na wniosek 10 członków, albo Zarządu lub Rady Nadzorczej powstanie projekt uchwały w tym zakresie.Taki projekt musi zatwierdzić Walne Zgromadzenie Członków większością 2/3 uczestniczących członków w głosowaniu. Do dziś nic takiego nie miało miejsca. Zarząd nie został przez członków uprawniony do publikacji biuletynu, w którym oprócz nieprawdziwych informacji są reklamy. Nie powinno być zgody na możliwość anonimowego oczerniania Członków na łamach tego „informatora”.
Proszę zauważyć, że moje nazwisko pojawiło się dopiero w 5 numerze wydanym i dostarczonym tuż przed Walnym Zgromadzeniem Członków. To pomówienie mojej osoby miało na celu podważenie zaufania Członków Spółdzielni jak również mieszkańców dzielnicy Piecki–Migowo. Cel został osiągnięty przez anonimowych autorów artykułów. Niestety tych pomówień nie mogę zgłosić do Sądu, ponieważ celowo Zarząd w publikacji nie zamieścił mojego imienia. A ile jest w LWSM „Morena” Łobodzińskich walczących o dobro spółdzielców?
Nieprawdą jest też, że dążę do likwidacji Domu Kultury – poparłam jedynie członkowski projekt uchwały dotyczący zmniejszenia przymusowej opłaty na działalność kulturalną i sportową z 0,09 zł od m2 do 0,01 zł od m2 mieszkania. Z tej działalności nie korzystają tysiące mieszkańców Moreny i te tysiące są zmuszone zrzucać się na dosłownie kilkadziesiąt osób aktywnie korzystających z Domu Kultury np. 2 Kluby Seniora. Proszę zauważyć, że to pan Aleksander Nowaczek twierdzi, że zmniejszenie opłaty będzie się wiązało z likwidacją kultury na Morenie.
Pisze się też o tzw. „grupie Rzeuskiej”, nie ma żadnej grupy, moja mama Danuta Rzeuska po prostu poparła członkowskie projekty uchwał, które zostały umieszczone w porządku Obrad Walnego Zgromadzenia. Okazuje się, że członkowie generalnie nie chcą popierać żadnych projektów uchwał. Pewna grupa członków zwróciła się do mnie i do mojej mamy o pomoc w zebraniu wymaganych podpisów pod projektami. Nie wiedziałam z czego wynika taki opór członków przed podpisaniem się pod członkowskim wnioskiem? Skąd biorą się obiekcje ludzi? Dowiedziałam się tego z wydawanego przez Zarząd biuletynu i z oświadczenia przewodniczącego nieistniejącej Rady Nadzorczej podczas obrad Walnego Zgromadzenia Członków. Pan Jan Woźniak przeczytał z przygotowanej kartki oskarżenia pod adresem moim, mojego męża, mojej mamy i pani Biernackiej, która od lat jest aktywnym członkiem.
W ostatnich miesiącach moja mama stała się „zagrożeniem” dla obecnie panujących, po tym jak odwołano z  funkcji Prezesa Zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Morenka” tj. pana Sławomira Szabuńko, obecnego członka Rady Nadzorczej nieistniejącej kadencji. Danuta Rzeuska została wskazana przez pozostałych członków Zarządu do pełnienia obowiązków prezesa do czasu zwołania Walnego Zgromadzenia Członków Ogrodu. Zdecydowaną większością głosów moja mama została prezesem, a jak wiadomo wielu Członków Ogrodu „Morenka” jest równocześnie członkami naszej spółdzielni.
Wspomnę jeszcze tylko, że moja mama obecnie jest na emeryturze, a w całym swoim życiu zawodowym nigdy nie kierowała zespołami ludzkimi.
– Czy sądzisz, że tekst pisany to dobre medium do komunikacji? W spotkaniu twarzą w twarz ok. 60% przekazu to przekaz niewerbalny. Można czytać ze spojrzenia czy gestów. Tego przekazu nie ma gdy się coś pisze w Internecie. Często wychodzą z tego zabawne sytuacje, ale zdarzają się i przykre. Nie wiadomo też z kim ma się do czynienia.
– W 2010 roku na oficjalnej stronie LWSM „Morena” było forum internetowe, które nie miało ani wiadomości prywatnych ani emotek – małych obrazków, które wskazują na emocje autora tekstu. Zdziwiło mnie takie forum, ponieważ właśnie przekaz niewerbalny, a także możliwość kontaktu osobistego są bardzo ważne. Zaczęłam stosować emotki i uważam, że „rozruszałam” forum LWSM Morena na którym praktycznie jedynym uczestnikiem był Grabarz… i jego „poezja”. W ostatnim czasie forum oficjalnej strony LWSM „Morena” było tak merytoryczne i cieszyło się taką oglądalnością, że Zarząd LWSM „Morena” zdecydował się na likwidację forum. Czego się bał skoro nie ma sobie nic do zarzucenia, a to co zostało opublikowane to podobno tylko zwykłe pomówienia i oczernianie tworzące kręgi przemocy?
– Jak myślisz co czeka Spółdzielnię i czego można spodziewać się po obecnym Zarządzie?
– Uważam, że LWSM „Morena” dąży do problemów z jakimi borykają się największe spółdzielnie mieszkaniowe w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i w Katowicach. Jeżeli nie zatrzymamy tej „mody na wyprowadzanie majątku na zewnątrz” czekają nas spółdzielców nie lada tarapaty. Czego można się spodziewać po obecnym Zarządzie? Zarząd zgodnie ze Statutem opublikowanym na oficjalnej stronie spółdzielni składa się z 3 osób (§ 46 ustęp 2) Prezesa i dwóch jego zastępców. LWSM „Morena” nie posiada takiego zarządu, więc nie można jednoznacznie stwierdzić, czego można się spodziewać po zastępcach kogoś kogo w LWSM „Morena” nie ma od ponad roku oraz po Radzie Nadzorczej, której kadencja w składzie 13–osobowym nigdy się nie rozpoczęła.
– Czy nie sądzisz, że walka nic nie da? Może poza ludźmi winny jest też system, czyli to że LWSM Morena jest za duża?
– Walka zapewne nic nie da, ale współpraca członków w kierunku pozytywnych zmian jak najbardziej. Należy doprowadzić do zmian statutowych tak, aby liczył się członek, a zarząd pełnił funkcję służby dla spółdzielni. Ja bardzo głęboko wierzę w takie zmiany, być może będzie konieczna zmiana systemowa, aby nie dochodziło do tak rażących nadużyć ze strony władz. Pamiętajmy: władzą w spółdzielni mieszkaniowej jest Walne Zgromadzenie Członków, a nie garstka pracowników spółdzielni (w tym członków Zarządu), Rady Nadzorczej oraz członków Klubu Seniora o łącznej liczbie raptem 100 osób na 6500 członków. Wszystkich chętnych do współpracy, którzy chcą prawdziwych zmian zapraszam do kontaktu telefonicznego ze mną po godzinie 15:30 pod numerem telefonu 503–363–021.
– Na koniec pytanie z innej beczki. Czy hodujesz jakieś rośliny? Jaka jest Twoja ulubiona?
– Hodowla oznacza rozmnażanie w celu osiągnięcia genetycznych mutacji, podnoszenia jakości itd. Ja nie hoduję roślin, ale mam sporo roślin. Na balkonie uprawiam różne gatunki pelargonii. Miłośników tych kwiatów zapraszam do kontaktu, chętnie podzielę się ciekawą odmianą.
– Dziękuję za rozmowę.

Powtórka z warszawskiej ŚSM w Gdańsku

szkieletor

 

„Sztandarowa” inwestycja duetu R&M, rządzacego do grudnia 2014 r. warszawską ŚSM, czyli „SZKIELETOR”

„Szkieletor” tak nazywana jest niedokończona inwestycja w ŚSM w Warszawie. To dzięki niej znany tam duet rządzących „wpędził” tą ŚSM w tak kolosalne kłopoty finansowe, że musiała zostać ogłoszona jej upadłość. Długi, które jak do tej pory podliczono, już liczone są w dziesiątkach milionów złotych (doliczono się na razie 58 mln), a nie jest to jeszcze koniec ich liczenia. Długi, które powstały w wyniku „wyprowadzenia” majątku członków SM „na zewnątrz”. Mechanizm tego działania opisała doskonale pani profesor Łętowska, a ponieważ daleko nam do jej wiedzy i „pióra”, nie będziemy się silili na powielanie tych jej słów, tylko możecie je wprost przeczytać tutaj: http://temidacontrasm.info/western-z-prl-u/; http://temidacontrasm.info/w-spoldzielcy-w-dlugu/. To tam przeczytacie o tzw. „blankietowych uchwałach”, „blankietowych zgodach”. Identyczną strategię wyprowadzania pieniędzy spółdzielczych przy pomocy spacyfikowanej RN i z identycznym efektem stosował prezes zarządu SM „Śródmieście” w Łodzi.

To przykład takiej uchwały:

UCHWAŁA Nr 6/2013

Rady Nadzorczej Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Warszawie z dnia 18 grudnia 2013 roku.

Działając na podstawie uprawnień, przewidzianych w art. 46 § 2 Ustawy z dnia 16 września 1982 roku Prawo spółdzielcze (tekst jednolity Dz.U. z 2003r., Nr 188, poz.1848 ze zm.) oraz § 82 ust. l, 3, 8 i 22 Statutu Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Rada Nadzorcza Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, stwierdzając, iż Walne Zgromadzenie Członków Spółdzielni w latach 2011 – 2013 nie podjęło przewidzianych w § 72 ust. 1 pkt 7 Statutu Uchwał w przedmiocie określenia maksymalnej sumy zobowiązań, możliwych do zaciągnięcia w kolejnych latach obrotowych, niniejszym postanawia, jak niżej:

§1

Celem usprawnienia funkcjonowania Spółdzielni w zakresie prowadzonej przez Spółdzielnię działalności gospodarczej oraz zminimalizowania ryzyka takiej działalności dla ogółu członków Spółdzielni – w tym w szczególności osób, korzystających z zasobów lokalowych Spółdzielni – Rada Nadzorcza niniejszym upoważnia Zarząd Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Warszawie do dysponowania majątkiem Spółdzielni na zasadach i według uznania Zarządu Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Warszawie.

§2

1. W ramach uprawnienia, wskazanego w § 1, Rada Nadzorcza upoważnia Zarząd Spółdzielni do obrotu majątkiem, o którym mowa w § 1 niniejszej uchwały.
2. Upoważnienie obejmuje także uprawnienie Zarządu do tworzenia na bazie majątku
Spółdzielni spółek celowych na zasadach i według uznania przez Zarząd Spółdzielni.

Te przykłady NICZEGO CZŁONKÓW INNYCH SM NIE NAUCZYŁY!!
Natomiast prezesi zarządów innych SM nauczyli się na nich jak „kroić” spółdzielców, no bo „hulaj dusza – piekła nie ma”, a i tak w zasadzie „nic nam nie grozi i nikt nam nic nie zrobi”. Oto najświeższy „kwiatek z tej łączki”:

Gdańsk. LWSM Morena
W sobotę 20.06.2015 r., w późnych godzinach wieczornych WZCz tej SM, w liczbie 74 osoby (na 6,5 tyś. członków LWSM, czyli 1,14%), podjęło taką uchwałę:

Uchwała nr16/ 2015

Walnego Zgromadzenia LWSM „MORENA” w Gdańsku

W sprawie:
podjęcia nowej działalności inwestycyjnej w zakresie budowy nowych budynków z lokalami mieszkalnymi i użytkowymi na działce przy ulicy Piekarniczej 26.

Na podstawie § 4 ust. 1, § 5 ust. 2 pkt 1, 2, 3 oraz § 38 ust. l pkt. 6 Statutu LWSM „Morena” w Gdańsku uchwala się co następuje:

§1
Walne Zgromadzenie LWSM „Morena” w Gdańsku wyraża akceptację na podjęcie przez Spółdzielnie działalności inwestycyjnej w zakresie budowy nowych budynków z lokalami mieszkalnymi i użytkowymi na działkach przy ulicy Piekarniczej 26.

§2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Gwoli wyjaśnienia:
– inwestycja ma być prowadzona na terenie LWSM, przez zewnętrznego dewelopera;
– ma polegać na wybudowaniu 1000 mieszkań i 200 lokali użytkowych.
Nic, dosłownie nic więcej nie przedstawiono na piśmie członkom LWSM „Morena”, aby tą uchwałę podjąć:
– ani biznesplanu,
– ani analizy finansowo-prawnej skutków podjęcia tych działań,
– ani źródeł finansowania,
– ani założeń rozwiązań prawnych związanych z własnością nieruchomości, na której ma być prowadzona inwestycja,
– ani projektu umów (umowy) z deweloperem mającym prowadzić tę inwestycję.
Dołączono tylko do projektu uchwały mapkę obrazującą usytuowanie inwestycji.
Pomijając już wszystko inne, aby nie zaciemniać przekazu, czyli np. nie najlepszą kondycję finansową LWSM na dzień podejmowania uchwały, należy dodać, że do 30.06.2017 r., (czyli za dwa lata) musi ona oddać bankowi ok. 14 mln zł kredytu (z 17-tu jakie zaciągnęła w 2013 r.), wraz z odsetkami.
Jak łatwo zauważyć, ta uchwała Walnego LWSM ma jeszcze bardziej „blankietową” formę niż ta z ŚSM. Po prostu całkowita „carte blanche” w najbardziej możliwie „czystej” formie, pozbawiająca członków LWSM „Morena” jakiejkolwiek kontroli i nadzoru na wydawaniem ich pieniędzy i dysponowaniem ich majątkiem.
Dodajmy jeszcze, że i w Warszawie i w Łodzi toczy się w sumie kilkadziesiąt postępowań prokuratorskich, dotyczących działania na szkodę tych SM przez ich zarządy. SM jednak upadły. Czy Gdańsk czeka to samo?

źródło:
http://temidacontrasm.info/powtorka-z-warszawskiej-ssm-w-gdansku/

Od redakcji

W lutym byłem na drugim w moim życiu WZCz  LWSM Morena (Walnym Zgromadzeniu Członków). Mimo obiekcji postanowiłem zaufać obecnej Radzie Nadzorczej i Zarządowi i dać nowej ekipie szansę. Po publikacjach w Aktualnościach na własnej skórze przekonałem się, że one kłamią. Pomimo zauważonych rozbieżności w tym co jest w artykułach, a co jest w rzeczywistości Zarząd nie ma ochoty wydrukować sprostowania. Stanięcie w prawdzie i przyznawanie się do błędów czyni nas godnymi nauki Jana Pawła II, niedawno wybranego patrona Domu Kultury Morena.
Powstała w związku z tym gazeta Morenka, której pierwszy numer mieli okazję przeczytać ci, którzy byli na WZ Cz 20 czerwca 2015 r. To tam przegłosowano uchwałę, która może wpędzić LWSM Morena w potworne długi. Ten kto ma wyodrębnioną własność może czuć się bezpieczny, ale co z tymi którzy mają mieszkania spółdzielcze własnościowe? Co z naszymi funduszami remontowymi? Źródłem informacji niech będzie strona temidacontrasm.info
Wybrane obecnie władze spółdzielni wcale nie muszą być złe. Jednak na ich bezkarność pozwalają swoim brakiem zainteresowania sami spółdzielcy. Mam nadzieję, że powyżej przedrukowany przykład skłoni niektórych moich sąsiadów, tych bliskich i tych dalszych do przemyśleń i do DZIAŁAŃ. Co w konsekwencji będzie korzystne również i dla obecnych władz SM, jeśli tylko są uczciwe. Jeśli nie są, członkowie SM dostaną to, o co sami się proszą, a patrząc na afery typu Amber Gold nikt się nad nimi nie ulituje. W sprawach naszych domostw jesteśmy zdani tylko na siebie.

Rafał Pacewicz

Powstrzymać tę uchwałę?

Wśród mieszkańców Moreny powstało wiele pytań wobec uchwały o nowej inwestycji przy ulicy Piekarniczej 26. Części mieszkańców ta sprawa nie interesuje wcale. Za tą uchwałą na Walnym Zgromadzeniu głosowało 74 członków spółdzielni. To zaledwie 1,13% członków LWSM Morena. Skąd wezmą się pieniądze na 1000 nowych mieszkań, które Zarząd chce wybudować? Czy będzie to kredyt, którego zabezpieczeniem będzie majątek spółdzielni, w tym mieszkania spółdzielcze bez wyodrębnionej hipoteki? W kilku spółdzielniach naszego kraju właśnie w ten sposób doprowadzono do ich upadłości, a z ich długami do tej pory borykają się ich mieszkańcy.
Niestety na te i wiele innych pytań mieszkańcy LWSM Morena muszą odpowiedzieć sobie sami i zacząć się interesować sprawami spółdzielni. Krytykowani przez Zarząd niepokorni, mogą się stać w tej sytuacji jedynymi obrońcami bezbronnych mieszkańców LWSM Morena.
Można ich znaleźć na forum: gdansk-morena.mojeosiedle.pl . Jedynym krokiem, aby powstrzymać ową inwestycję jest zaskarżenie tej uchwały w sądzie. Przykłady tego jak wpędzając długi, doprowadzono do likwidacji kilku polskich SM można znaleźć na stronie temidacontrasm.info.
Kopia artykułu z tej strony
tutaj

Rafał Pacewicz
mieszkaniec Moreny

 

Aktualności kłamią

2015-04__biuletyn4_2015-1

Od kilku miesięcy na terenie naszej spółdzielni ukazuje się biuletyn informacyjny LWSM Morena „Aktualności z Moreny”. Mieszkańcy oczekują od niego pełnego i rzetelnego obrazu tego co się w spółdzielni dzieje. Domagają się po prostu prawdy. Nawet jeśli miałaby być ona bolesna. Tymczasem gazetka zdaje się szerzyć propagandę sukcesu.

Podczas Walnego Zgromadzenia z 27 lutego 2015 r. mieszkańcy zgłosili 21 wniosków (poniżej):


Lista wniosków z Walnego Zgromadzenia z 27 lutego 2015 r.:
1. O wymianę wszystkich żarówek na klatkach schodowych, przedsionkach i piwnicach na żarówki LED 10W, 1000 lumenów, barwa ciepła 3600 stopni Kelwina. Koszt takiej żarówki u producenta z Chin to ok. 2 zł/szt. Wnioskodawca prosił o zakup całego kontenera na całą spółdzielnię.
2. O ogłoszenie konkursu na nowy logotyp Sp-ni. Obecny logotyp jest nieczytelny i brzydki. Przypomina też odwrócony krzyż.
3. Podanie kwoty funduszu remontowego na rozliczeniach ze spółdzielni. Zarówno kwoty funduszu pojedynczego bloku jaki całej spółdzielni.
4. Wyznaczenie 1 miejsca postojowego dla 1 lokalu i członka spółdzielni.
5. Zmniejszenie stawki czynszu o 0,20 zł/m.kw. i wykończenie niedoróbek z funduszu remontowego. Zaprzestanie zbierania opłat na fundusz remontowy – docieplenia.
6. O sprawdzenie przez Radę Nadzorczą czy kryteria przetargu na nowe podzielniki ciepła umożliwiają wzięcie w nim więcej niż jednej firmie.
7. O sprawdzenie tego skąd biorą się tak wysokie odczyty różnicowe wody sięgające nawet 35%. Wg. wnioskodawcy dochodzi i dochodziło oszustw przy odczytach wody i w węzłach grzewczych. [..] O udostępnienie mieszkańcom dostępu do liczników, tak żeby mogli na bieżąco we własnym zakresie kontrolować stan liczników. O sprawdzenie liczników wody ciepłej i zimnej, a także w węzłach grzewczych. Liczniki te mogą być uszkodzone tak, że trwale pokazują zawyżone odczyty.
8. O opublikowanie postępu prac nad wyżej wymienionymi wnioskami w „Aktualnościach z Moreny”.
9. O umożliwienie publikacji tekstów członkom kółek dziennikarskich ze szkół na Morenie.
10. O udzielenie informacji na temat opracowywanych i planowanych inwestycjach na terenie Spółdzielni.
11. O zabezpieczenie terenów zielonych na terenie Spółdzielni przed sprzedażą ich przez Zarząd deweloperom.
12. O organizowanie spotkań Zarządu LWSM Morena a także Rady Nadzorczej z członkami poszczególnych jednostek co kwartał.
13. O ujęcie w planie na rok 2015 docieplenia budynku Zarządu.
14. Wycofany przez wnioskodawcę.
15. O likwidację „pajęczyny” instalacji telewizji kablowej i instalacji internetowej między budynkami.
16. O doprowadzenie do użyteczności chodników przy ulicy Czecha.
17. O wyrównanie trawników przy ul.Czecha po zryciu ich przez dziki i krety.
18. O pomalowanie i wyrównanie ścian korytarzy przy ul. Czecha 2D.
19. O naprawę boiska do gry w koszykówkę obok budynku Czecha 2.
20. O uzupełnienie popękanych płytek lub wymianę ich na nowe antypoślizgowe w przybudówce do budynku. Obecne są już powycierane.
21. O opracowanie i przedstawienie mieszkańcom i członkom Spółdzielni kosztów zainstalowania i zakupu nowych podzielników. Przedstawienie analizy porównawczej różnych rodzajów rozliczenia ciepła.


W nr 4 Aktualności możemy przeczytać, że „Wszyscy wnioskodawcy podpisani pod wnioskami uzyskali pisemną odpowiedź na temat wniosków złożonych przez nich na Walnym Zgromadzeniu”. Niestety mija się to lekko z prawdą. Spośród 21 wniosków na pewno 4 wnioski nie otrzymały pisemnej odpowiedzi. Redakcji Morenki udało dotrzeć się do autorów tylko 12 wniosków. Poniżej krótka relacja, jak wyglądał postęp prac nad nimi w momencie publikacji nr 4. Na wniosek nr 11 odpowiedź brzmiała, że spółdzielnia nie prowadzi działalności deweloperskiej. Tymczasem na Walnym Zgromadzeniu będzie głosowany wniosek o ropoczęcie działalności inwestycyjnej przy ul. Piekarniczej 26.
Pomysłodawcę wniosku 10 i 12 zaproszono na rozmowy w dziale członkowsko-samorządowym, aby dowiedzieć się jakich informacji domaga się wnioskodawca. Niestety z powodu choroby wnioskodawca się nie stawił, więc sprawa ucichła. Wniosek 16, 17, 18 i 19 być może będą załatwione w przyszłym roku. Wnioskodawca musi tylko zebrać podpisy 50% mieszkańców swojego bloku. Niestety z racji wieku (około 70 lat) nie dopełnił tego obowiązku więc sprawa również ucichła. Autora wniosku 8 poinformowono, że na Morenie jest jedno kółko dziennikarskie, które dostało propozycję publikacji. Niestety z możliwości publikacji nie korzysta, bo artykułów nie ma. Wnioski nr 1, 2, 3, 8, na pewno nie miały pisemnej odpowiedzi.
Po publikacji Aktualności napisałem maila do Zarządu z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji. W ciągu 10 minut Zarząd i pracownicy Spółdzielni zaczęli udzielać odpowiedzi. Nie można tak było od początku?
Po tego typu publikacjach rodzą się też i inne pytania. Czy podpisów, zamiast starszego pana nie mógł zebrać pracownik spółdzielni? Dlaczego w Aktualnościach pod większością artykułów brak informacji kto jest ich autorem? Czy redaktorzy Aktualności nie podpisują się w obawie przed szykanami mieszkańców, bo mają świadomość, że większość informacji to lanie wody, a artykułom brak rzetelności? Czy brak podzielników oznacza, że będziemy 2,2 mln złotych do przodu? Czy sprawdzi się przysłowie: „Kto kłamie w małej rzeczy skłamie też i w dużej”.
Koszt druku 7500 szt. „Aktualności” to około 4500 zł netto za numer (wycena w taniej drukarni internetowej). Dochodzi do tego jeszcze koszt składu i transportu. Do tej pory wydano 5 numerów.

Rafał Pacewicz
(przewodniczący Komisji Wniosków i Uchwał na WZ 27 lutego 2015 r.)