Prezes Nowaczek odwołany

Na posiedzeniu Rady Nadzorczej Został odwołany prezes Aleksander Nowaczek. Nie był prezesem nawet rok. Rada jest wewnętrznie poróżniona i rozbita. Jednak wszyscy mają dość wewnętrznych kłótni między prezesami. Nie jest już ważne kto zawinił. Dlatego po odwołaniu prezesa Nowaczka Rada podjęła uchwałę o głosowaniu na następnym posiedzeniu wniosku o odwołaniu wiceprezesa Henryka Talaśki.

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Kto będzie wygrany po tej walce?

Atak na członka Rady Nadzorczej. Szok!

Prezentujemy materiały z nocnego ataku (noc 23-24 kwietnia 201 7 r.) na samochód członka RN LWSM Morena – Tomasza Czarneckiego. Na posiedzeniu RN 28 kwietnia 2017 r.  członek rady Kazimierz Kamiński powiedział, że zdjęcia przesłane przez pana Tomasza są fałszywe, bo trawa na nich jest za wysoka, a rośliny za bardzo rozwinięte. Zdjęcie poniżej.

PART_1492988620949

PART_1492988632174 PART_1492988640580

 

 

Film poniżej pokazuje jak to wyglądało. Mało tego pan Kazimierz również otrzymał poniższy film przed posiedzeniem Rady Nadzorczej, a sprawę mogą poświadczyć sąsiedzi pana Tomasza. Skąd ten atak jednego członka rady na drugiego podczas posiedzenia rady? Może winić za to trzeba rozdzielczość zdjęć, gdyż dym na dachu samochodu zlewa się z trawą w tle.

Tak to miejsce wygląda za dnia w 5 dni po zdarzeniu

20170429_192419_wlozone

 

 

20170429_192419_wlozone_2

Została już tylko plama.

20170429_192440_wiekszy_kontrast .

A jak ktoś nie wierzy może przejść się na Bulońską 44 pod blok pana Tomasza klatka C i zapytać się jego sąsiadów.

 

Rafał Pacewicz

 

Sosna – na zdrowie

W tym artykule nie będę narzekać narzekać i opisywać nasze osiedlowe bolączki. Warto poświęcić trochę naszej uwagi dla otaczającej nas przyrody, tej dzikiej, zdziczałej i zupełnie oswojonej. Jeśli nauczymy się z niej korzystać, to jej ochrona w naszym własnym interesie będzie dla nas oczywista.

Sosny chyba każdy odróżni od innych drzew. Sosny zwyczajne rosną wszędzie, sosny czarne umacniają lasy na wydmach, sosny wejmutki rosną sobie pojedynczo w różnych miejscach, kosodrzewina rośnie nie tylko w wysokich górach, ale też umacnia skarpy i wydmy. Wszystkie rosną i u nas na osiedlu i w okolicach.

Każdy chyba pamięta apteczny syrop sosnowy „Pini” na różne gardłowe przypadłości. Ktoś pamięta smarowidła terpentynowe i chyba każdy lubi aromat świeżych sosnowych gałązek.

Nie ma konieczności chodzenia do apteki, jeśli się chce skorzystać z cennych własności zdrowotnych sosen. Na przykład, zimą, igły sosnowe zawierają dużo witaminy C, znacznie więcej, niż na wiosnę. Ona jest odporna nawet na gotowanie, ponieważ jest połączona z garbnikami.

Co to oznacza w praktyce?

Można pójść na jakąś porębę, wziąć kilka iglastych gałązek, mogą być z zamkniętymi szyszkami i przynieść do kuchni. Gałązki wystarczy posiekać, wrzucić do starego garnka, zalać wodą lub mlekiem z odrobiną masła i pogotować. Od razu się rozejdzie aromat sosnowy, a uzyskany wywar, po ewentualnym dosłodzeniu miodem lub dobrym sokiem jest nie tylko smaczny, ale i zdrowy. Nawet dzieci zwykle zgadzają się to pić bez przemocy. Przy okazji, inhalacja pomoże zakatarzanym właścicielom zawalonych zatok. Przełykany napój przedezynfekuje gardło i wygładzi „papier ścierny”. Jeśli gałązek weźmie się więcej, to 1-2 litry wywaru wlanego do wanny pomoże nie tylko na objawy przeziębienia, ale i na wiele problemów stawowych.

Można sobie zrobić aromatyczne kropelki do zakatarzonego nosa: trzeba dobrze rozdrobnić i rozetrzeć sporą garść świeżych zielonych igieł sosnowych, szybko umieścić to w słoiczku, wlać troche jakiegoś porządnego oleju, tak, by się wszystko utopiło i szczelnie zakręcić. Słoiczek potem trzeba wstawić albo do piekarnika z włączonym wentylatorem, nastawionego na około +90 ºC lub do małego garnka z lekko gotującą się  wodą (ale coś trzeba podłożyć pod szkło, by nie pękło) i niech tak się pogrzeje z pół godziny, a potem niech się wszystko powoli ostudzi, bez odkręcania słoiczka. Następnego dnia kropelki będą gotowe, wystarczy tylko oddzielić fusy.
Ja to zwykle robię tak: wymytą i wysuszoną buteleczkę, na przykład po „setuchnie” znalezioną na trawniku, wstawiam do jakiegoś metalowego kubka, żeby zapobiec ewentualnemu wywróceniu się. Do butelki wstawiam lejek, do lejka małe sitko i na takie sitko wysypuję fusy z olejem. Olej zaraz sobie ścieknie do buteleczki, a najbardziej esencjonalne resztki można wycisnąć z fusów na przykład wyciskaczem do czosnku.

Można taki aromatyczny olej albo użyć jako smarowidło na zatoki lub stawy albo po kropelce wkraplać do dziurek nosa. Podobnie można zrobić kropelki z wielu aromatycznych roślin: szałwii, lawendy, oregano, mięty, melisy – co fantazja podpowie.
Takie wyciągi będą nie tylko lecznicze, ale i bardzo smaczne, na przykład, jako dodatek do sałatek czy sosów.

Szyszki sosny zimą są czarne, twarde i jeszcze zamknięte. Takie szyszki też warto stosować podobnie jak igły, ale one mają też i inne zastosowania.
Rosjanie podają, że Amerykanie stwierdzili, że garbniki z takich szyszek chronią komórki nerwowe w mózgu przed skutkami urazów. O co tu chodzi?
Stwierdzono, że w przypadku udarów, wylewów, wstrząśnięcia mózgu, często zachodzi taka sytuacja, że niby już wszystko powinno być dobrze, krew dopływa, ale komórki nerwowe ciągle jeszcze giną, zabijane przez rozpędzone enzymy „sprzątające” uszkodzone komórki. Garbniki z szyszek sosnowych blokowały aktywność tego enzymu i pozwalały poszkodowanej osobie szybciej wrócić do zdrowia (o ile to było możliwe).
Do tego celu można zrobić szyszkowy kompot lub szyszkową nalewkę na spirytusie 70%. Takiej nalewki wystarczy łyżeczka wlana do szklanki herbaty raz dziennie, po posiłku. A przynajmniej pomoże rozprawić się z grypą.

Ciąg dalszy o nastąpi…

Basia

Bezprawie na Morenie – list członków do Rady Nadzorczej LWSM Morena

Gdańsk 31.01.2017 r.

Pan
Lechon Całuń
Przewodniczący Rady oraz
Radni Rady Nadzorczej
LWSM MORENA
Gdańsk
ul. Migowska 77 A

Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowni Radni!

W ostatnim czasie w Gdańskich Sądach zapadły wyroki niekorzystne dla Zarządu i Rady Nadzorczej Lokatorsko – Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej MORENA w Gdańsku. Są to wyroki dotyczące :

  1. wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku sygn. akt XV C 677/15 od którego Spółdzielnia wniosła apelację. Sąd Apelacyjny w m-cu styczniu br apelację odrzucił. Wyrok jest prawomocny w sprawie nieistnienia uchwały Walnego Zgromadzenia nr 4/2015 dotyczącej przeznaczenia nadwyżki bilansowej za rok 2014.
  2. wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku sygn. akt XV C 660/15 z dn. 19.01.2016 r w sprawie nieistnienia uchwały Walnego Zgromadzenia nr 16/2015 dotyczącej podjęcia nowej działalności inwestycyjnej (na działce przy ul. Piekarniczej 26).

W obu wymienionych wyrokach chodzi o wieloletnią, świadomie stosowaną przez Zarząd, błędną metodę liczenia głosów na WZ przy podejmowaniu uchwał.

Zarząd, pomimo wielokrotnie zwracanej uwagi, że metoda ta jest zła, uparcie i świadomie stosował metodę liczenia za i przeciw głosów oddanych przez członków obecnych na sali podczas głosowania. Wyrok sądu brzmi jednoznacznie: cyt. „W niniejszej sprawie bezspornym było, że w dniu 20 czerwca 2015 roku w posiedzeniu Walnego Zgromadzenia uczestniczyło 256 członków pozwanej Spółdzielni, (tyle osób pobrało mandaty i podpisało listę obecności) zaś w głosowaniu nad zaskarżoną uchwałą brało udział jedynie 151 z nich- z czego 106 członków głosowało za uchwałą a 45 członków przeciwko. Mając na uwadze treść cytowanego wyżej przepisu art.83 ust.9 Ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych, należało zatem uznać w ocenie Sądu, iż skoro za uchwałą nie opowiedziała się większość ogólnej liczby członków uczestniczących w walnym zgromadzeniu (tj. większość z liczby 256 osób równa się co najmniej 129 osobom, które głosowały „za” podjęciem uchwały w proponowanym kształcie), lecz jedynie 106 osób – uchwała nie została podjęta a w konsekwencji należało uznać ją za nieistniejącą.”

Drugi wyrok dotyczy tej samej sytuacji. Głosy liczono od ilości osób obecnych podczas głosowania na sali obrad.

Oba te wyroki świadczą o bezprawiu panującym w naszej Spółdzielni. Bezspornym jest, że błędną metodę liczenia głosów stosowano od lat. Z tego jasno wynika, że wiele uchwał poprzednich walnych zgromadzeń nie istnieje. Między innymi uchwały o przyjęciu sprawozdań finansowych czy udzieleniu absolutorium członkom zarządu. Dzisiaj trudno jest ustalić konsekwencje sprokurowanej przez Zarząd sytuacji, ale pilnym jest zapobiegnięcie powstawania takich sytuacji w przyszłości oraz ustalenie prawnego stanu faktycznego.

Dlatego, jako członkowie Spółdzielni, zatroskani o jej los, kierujemy do Państwa to pismo, żądając :

  1. Natychmiastowego rozwiązania umowy o świadczenie usług przez BGST Radcowie Prawni Borek, Gajda, Tołwiński Spółka partnerska. To od chwili zatrudnienia tej Kancelarii w Spółdzielni powstał niewyobrażalny bałagan prawny. W swojej nieudolności Kancelaria ta przegrywa wszystkie procesy z członkami spółdzielni, bądź co bądź nie będącymi prawnikami i nie korzystającymi z usług adwokatów czy radców prawnych. Świadczy to głównie o niskim poziomie świadczonych usług prawnych. Kancelaria ta, opłacana z naszych pieniędzy, służy głównie Zarządowi do walki z nami – członkami spółdzielni, zamiast służyć nam pomocą. Prowadzone, aktualnie, śledztwo prokuratorskie powinno, naszym zdaniem, wykazać nieprawidłowości jakie popełniła ta Kancelaria, nie tylko przy obsłudze WZ, posiedzeń Rady czy w pracy codziennej, ale też podczas składanych lub zatajanych dokumentów w Krajowym Rejestrze Sądowym. Głównym złem i winowajcą powstałej sytuacji jest, naszym zdaniem, Kancelaria Prawna.
  2. Samorozwiązania się Rady Nadzorczej i zwołania posiedzenia Walnego Zgromadzenia celem wyboru nowej. Zgodnie z treścią cytowanego wyroku sądu, stosując analogię, nie istnieje również uchwała Nr 5/2016 w sprawie prawidłowego wyboru członków RN na kadencję 2016 – 2019. Zgodnie z protokołem z WZ rozpoczętego w dn. 19.03.2016 r a kontynuowanego w dniu 16.04.2016 r obecnych wg listy obecności – liczba wydanych mandatów – brało udział 533 członków Spółdzielni. Za uchwałą głosowało 163 członków a 14 było przeciwnych. Jak łatwo wyliczyć, uchwała uzyskała poparcie 30,5%, a więc uznać należy ją za nieistniejącą. Przypomnieć pragniemy, że w poprzedniej kadencji mieliśmy identyczną sytuację : członkowie wybrani do Rady przekroczyli próg 50% ale uchwały w sprawie prawidłowego ich wyboru, nie podjęto. Sąd wydał wówczas wyrok o nieistnieniu Rady. Aktualnie członkowie Rady też zostali wybrani ale nie zostali powołani uchwałą jako Rada Nadzorcza. Mamy nadzieję, że będąc odpowiedzialnymi członkami Spółdzielni tym razem sami Państwo podadzą się do dymisji. Jeżeli nie – my członkowie Spółdzielni rozważymy skierowanie sprawy na drogę sądową. Zwrócić też pragniemy uwagę, że nie ma więzi korporacyjnych między członkami Rady a Spółdzielnią. Co już było w Naszej Spółdzielni przerabiane przed sądem.
  3. Żądamy również unieważnienia konkursu na Prezesa Zarządu oraz wykreślenia go z rejestru KRS. Konkurs i uchwałę Rady należy uznać również za nieistniejącą, gdyż w świetle cytowanego powyżej wyroku, ta Rada nie istnieje a więc i jej uchwała w sprawie powołania Prezesa – również. Informujemy Państwa, że i w tym przypadku, jeżeli wykażecie się bezczynnością, rozważymy skierowanie sprawy do sądu.
  4. Prosimy Pana Przewodniczącego o zlecenie Komisji Rewizyjnej sporządzenie zestawienia uchwał Walnych Zgromadzeń, które według wyroku, nie istnieją. Zestawienie prosimy wykonać według poniższego wzoru, który sami sporządziliśmy dla WZ z dnia 19 marca i kontynuowanego 16 kwietnia 2016 r i ogłosić je w ” Aktualnościach z Moreny „. Jest to sprawa nadrzędna, potrzebna do podjęcia kroków w celu rozwiązania powstałej sytuacji. Być może potrzebna jest opinia prawna poważnej Kancelarii Prawniczej.

Zapoznanie członków Rady, na jej posiedzeniu, z treściami obu wyroków.

Załącznik: odpis protokołu WZ członków LWSM MORENA w Gdańsku rozpoczętego w dniu 19.03.2016 r kontynuowanego w dniu16.04.2016 r.

Obecni według listy obecności – liczba wydanych mandatów – 533.

Nr uchwały Treść uchwały Głosy

za

Głosy

przeciw

Uzyskany% za
2/2016 Wyrażenia zgody na zbycie lokalu stanowiącego pracownię plastyczną w budynku nr 6 kl. A przy ul. Bulońskiej 170 29 32%
3/2016 Wyrażenie zgody na zamianę lub sprzedaż działki nr 165/52 obręb 053 będącej w użytkowaniu wieczystym LWSM MORENA 183 45 34%
4/2016 Wyrażenie zgody na sprzedaż działki nr 165/23 obręb 053 będącej w użytkowaniu LWSM MORENA grupie zainteresowanych właścicieli lokali przy ul. Nałkowskiej 3 162 62 30%
Druk 8/2016 W spr. sprzedaży działki przy ul. Piekarniczej 26 96 159 18%
Druk

9/2016

W spr. zmian w statucie

uchwała nie powinna być głosowana gdyż nie było kworum. Potrzebna jest kwalifikowana większość 2/3 a na obecnych 533 w głosowaniu brało udział 253 (108+145) co stanowi zaledwie 47, 46 %. Zarządzenie głosowania nad projektem tej uchwały było błędem Kancelarii Prawnej, że do tego dopuściła.

108 145 20,26%
5/2016 W sprawie prawidłowości wyboru członków Rady Nadzorczej na kadencję 2016-2019 163 14 30,05%

Wszystkie uchwały wyszczególnione w powyższym zestawieniu, z mocy prawa, nie istnieją.

Pragniemy zwrócić Państwa Radnych uwagę, żeby nie wierzyli Kancelarii Prawnej i Zarządowi w zapewnienia złożenia skutecznej kasacji od wyroków i że te wyroki nas nie dotyczą. Zacznijcie Państwo pracować samodzielnie, przestańcie być przybudówką Zarządu, zacznijcie reprezentować interesy członków Spółdzielni, którzy Was wybrali. Wyrok odnośnie przeznaczenia nadwyżki bilansowej za 2014 r jest wyrokiem prawomocnym, wydanym przez sąd drugiej instancji a więc należy go wykonać. Co to oznacza ? Oznacza to tyle, że Zarząd rozporządził naszymi pieniędzmi wbrew naszej woli, a więc naruszył przepisy art. 296 kodeksu karnego. Pieniądze te nie mogą być zaksięgowane na remont Centrum Kultury gdyż właściciele tych pieniędzy nie wyrazili na to zgody. Wyrok prawomocny należy wykonać a dopiero potem składać kasację. Zaksięgowanie tych pieniędzy na remont Centrum Kultury podważy wiarygodność bilansu za 2016 r.

Członkowie Spółdzielni

Post scriptum – list mieszkańców do Rady Nadzorczej LWSM Morena

Z wielkim zażenowaniem i niesmakiem przeczytaliśmy artykuł w ostatnich „Aktualnościach z Moreny”, w którym radca prawny Bartosz Jarząbski atakuje naszego członka spółdzielni, Leszka Kwapisza, za to, że śmiał z nim wygrać przed Sądem Okręgowym i Apelacyjnym, sprawę o podjętą, przez WZ, niezgodnie z prawem, uchwałę o podziale nadwyżki bilansowej za 2014 r. Jest to poniżanie człowieka, uwłaczanie jego godności i stygmatyzowanie go. On nic nie zrobił. On stanął w obronie prawa i członków Spółdzielni. Czego Rada nie czyni. Taki artykuł to rzecz niebywała.

Chcieliśmy Szanowną Radę i jej przewodniczącego zapytać: kto tego pana upoważnił do komentowania zagadnień gospodarczych Spółdzielni? W sprawie, którą ten pan przegrał, nie ma ani słowa o remontach klatek schodowych. Wywiad jaki radca prawny B. Jarząbski wraz z prezesem Aleksandrem Nowaczkiem udzielił anonimowemu autorowi tego artykułu jest, naszym zdaniem, zemstą na Leszku Kwapiszu za to, że wygrał proces. On, zwykły człowiek, bez przygotowania prawniczego, wygrał z tak renomowaną kancelarią prawną jaką jest BGST Radcowie Prawni Borek, Gajda, Tołwiński Spółka partnerska. Krytykowanie w gazecie prawomocnego wyroku przez prawnika, który ma stać na straży przestrzegania prawa, jest mało eleganckie i podważa jego autorytet.

Kancelaria ta otrzymuje ze Spółdzielni niemałe wynagrodzenie, z naszych pieniędzy, za świadczenie usług, ale tylko, prawnych. Pan Jarząbski nie jest ani pracownikiem ani członkiem Spółdzielni i w sprawach nie leżących w jego kompetencjach nie powinien się publicznie wypowiadać. Niech lepiej powie dlaczego przegrał kolejną sprawę i przeprosi za wprowadzone w Spółdzielni zamieszanie.

Swoją drogą, to przegranie z członkami Spółdzielni kolejnego już procesu, świadczy o mierności usług jakie świadczy ta kancelaria, jak również, że nie stoi ona na straży prawa tylko wykonuje wszystkie polecenia Zarządu – choćby, jak widać, sprzeczne z prawem.

Panie Przewodniczący!

Nie liczymy na to, że w gazecie „Aktualności z Moreny” ukaże się to nasze pismo, wszak gazeta jest wydawana za nasze pieniądze, ale jest wyłączną tubą propagandową Zarządu, zwykły członek Spółdzielni nie ma do niej dostępu. Liczymy jednak, że Rada Nadzorcza przeczyta to pismo na plenarnym posiedzeniu i merytorycznie się do niego odniesie. Zwrócić pragniemy uwagę, że wyrok wydany w sprawie podziału nadwyżki bilansowej jest prawomocny, a więc należy go wykonać. Niech Was nie zwiedzie jakaś mglista deklaracja pana Jarząbskiego czy Gajdy, że złożą kasację od wyroku. Najpierw trzeba wyrok wykonać, a potem kancelaria może bawić się w kasację. W przeciwnym razie zostanie naruszony art. 296 kodeksu karnego. A bilans może zostać zakwestionowany przez biegłego rewidenta. Na ostatnim posiedzeniu Rady, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej – Ewa Haberny-Nowicka, zwróciła się do pana Leszka Kwapisza z następującymi słowami: „No i widzi pan, panie Leszku, co pan narobił”. Radzimy pani przewodniczącej, aby powstrzymała się z takim uwagami. Słowa te powinna skierować pod adresem Zarządu i Kancelarii Prawnej, gdyż w Spółdzielni dzieje się bezprawie. Taka osoba nie powinna nas, członków Spółdzielni, reprezentować w Radzie Nadzorczej, a tym bardziej być przewodniczącą Komisji Rewizyjnej.

Szanowni Państwo!

Obudźcie się, zacznijcie pracować jako organ kontrolno-nadzorczy reprezentujący członków Spółdzielni, a nie jako obrońcy Zarządu, który co rusz popełnia błędy. Odnosimy wrażenie, że reprezentujecie w naszej, członków Spółdzielni, Radzie – interesy Zarządu.

Namawiamy też, Pana Przewodniczącego, do omówienia, na posiedzeniu Rady Nadzorczej, treści pisma Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 17 stycznia 2017 r znak : DM.5.632.7.2015. SP/MK.11; Nk: 6214/17 skierowanego imiennie do p. Aleksandra Nowaczka nakazującego przeprowadzenie pełnej lustracji naszej Spółdzielni za lata 2014–2016. Pełna lustracja oceni pracę nie tylko Zarządu, ale również Rady Nadzorczej.

(nazwiska autorów listu  do wiadomości redakcji)

 

Komentarz redakcji

Dziwi mnie stanowisko prawne pana Bartosza Jarząbskiego, gdyż taka opinia świadczy o podstawowej nieznajomością prawa spółdzielczego. Jest to tym bardziej dziwne, bo pan Bartosz to dobry prawnik. Czy więc jego błędne interpretacje prawa są robione świadomie po to, aby Zarząd LWSM Morena mógł się „podeprzeć” kiedy trzeba analizą prawną? Wszak autorytet prawnika budzi szacunek.

Przykładów błędnych analiz prawnych można mnożyć. To dzięki tym błędom udało się grupie spółdzielców, w tym również mnie, wygrać sprawę o nieistnienie uchwały w sprawie ul. Piekarniczej.

Na czym polega podstawowy błąd, o którym nie wspomina pan Jarząbski, ani Zarząd w swoich artykułach w Aktualnościach z Moreny”. Otóż łatwo sobie wyobrazić sytuację, że obrady Walnego Zgromadzenia przeciągają się do późnych godzin nocnych. Na sali obrad zostaje garstka osób i ta garstka osób przegłosowuje sobie co tylko chce. Prawo o spółdzielniach mieszkaniowych chroni spółdzielców przed taka sytuacją. Dlatego za daną uchwała musi się wypowiedzieć więcej niż połowa członków uczestniczących w Walnym Zgromadzeniu. Za członka uczestniczącego w WZ uznaje się osobę, która pobrała mandat. Taką interpretację znajdujemy na stronach LWSM Morena tutaj.

Błędem obecnego Zarządu jest zatem gromadzenie jak największej ilości głosów na Walne za wszelką cenę. Osoby te przychodzą na Walne głosują jak Zarząd chce nad kilkoma uchwałami, a potem wychodzą. Nie mają czasu wysiedzieć przez całe Walne. Obniżają zatem kworum. Gromadzenie głosów na siłę mija się zatem z celem. Zarząd lepiej by zrobił gdyby popracował nad przejrzystością i transparentnością Spółdzielni, a wtedy na Walnym miałby pełne poparcie tych, którzy są na nim obecni przez cały czas.

Przypomnijmy, że to jak funkcjonuje spółdzielnia określają dwie ustawy. Ustawa Prawo spółdzielcze – stosowane do spółdzielni jako takich i Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych – czyli przepisy precyzujące działalność spółdzielni mieszkaniowych w odróżnieniu od innego typu spółdzielni takich jak rzemieślnicze, artystyczne czy rolnicze. Zarząd i prawnicy i tak powinni być szczęśliwi, bo ustawodawca w Ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych zastosował zapisy mniej rygorystyczne niż w Ustawie Prawo spółdzielcze. W Ustawie prawo spółdzielcze, „za“ uchwałą WZ musi się wypowiedzieć co najmniej połowa wszystkich członków spółdzielni. W przypadku LWSM Morena musiałoby to być ok. 3250 głosów. Ustawodawca zatem doskonale rozumie specyfikę dużych spółdzielni mieszkaniowych i tego że na Walne Zgromadzenia chodzi mało osób.

Drugim naczelnym błędem Zarządu i prawników jest niezrozumienie koncepcji spółdzielni w ogóle. Spółdzielnia to zrzeszenie osób, które skupia się przede wszystkim na pracy nad pokrywaniem kosztów jakie ponoszą jego członkowie. Korzysta się tutaj z efektu skali. Kiedy chcę sobie kupić coś sam to płacę np. za kilo maki 3 zł. Kiedy jednak skrzyknę wokół siebie 30 osób to za kilo mąki zapłacimy już nie 3 zł, a na przykład 1,5 zł. Nadwyżka w spółdzielni świadczy zatem o jakimś błędzie przy kalkulacji kosztów. Zrzuciliśmy się więcej niż było potrzeba, a zatem tą nadwyżkę trzeba rozdzielić z powrotem pomiędzy członków. Tymczasem w LWSM Morena nadwyżkę tą przerzuca się na rok następny, i następny, i następny… Pan Leszek Kwapisz powiedział temu DOŚĆ. Przytoczmy artykuł 1.1 Ustawy o SM: Spółdzielnia mieszkaniowa nie może odnosić korzyści majątkowych kosztem swoich członków [..]. Zarząd LWSM Morena to osoby prowadzące do tej pory działalność gospodarczą, którą prowadzi się ZUPEŁNIE inaczej niż DZIAŁALNOŚĆ SPÓŁDZIELNI. Zamienianie LWSM Morena w Morena S.A. to duży błąd.

No i ostatnia rzecz. Co ma piernik do wiatraka. Nasze nieruchomości remontujemy z funduszy remontowych. Nadwyżka pochodzi z funduszu eksploatacyjnego. Jeśli nie ma kasy na remonty oznacza to, że fundusze nasze gdzie wyparowały. Zamiast remontować bloki remontuje się inne obiekty takie jak np. Dom Kultury za kolosalne pieniądze, czego Zarząd nie ma prawa czynić z funduszy remontowych bloków, bo Art. 4. Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych mówi:

4.1. Zarząd spółdzielni prowadzi odrębnie dla każdej nieruchomości:
1) ewidencję i rozliczenie przychodów i kosztów, o których mowa w ust. 1–2 i 4;
2) ewidencję wpływów i wydatków funduszu remontowego zgodnie z art. 6 ust. 3; ewidencja wpływów i wydatków funduszu remontowego na poszczególne nieruchomości powinna uwzględniać wszystkie wpływy i wydatki funduszu remontowego tych nieruchomości.

Przegrany proces Zarząd chce wykorzystać teraz, aby móc usprawiedliwić wysokie koszta remontu np. Centrum Kultury, czy ulicy Burgaskiej oraz podwyżkę czynszu.

Od ponad roku Zarząd skutecznie blokuje możliwość sprawdzania faktur w spółdzielni. Powołuje się przy tym błędnie na zapisy prawa o spółdzielniach mieszkaniowych, nie patrząc w ogóle na zapisy Ustawy prawo o spółdzielcze. Oczywiście analizy prawne podpisuje kancelaria BGST. Podczas konferencji 19 lutego 2017 r. w sali kolumnowej w Sejmie na temat zmiany Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych miałem okazję porozmawiać z Jerzym Jankowskim prezesem Krajowej Rady Spółdzielczej. Nawet on, największy krytyk wprowadzanych zmian, kiedy  pisma kancelarii BGST wybuchnął śmiechem. Wstyd jest mi przytoczyć słowa jakich użył, dla określenia poziomu Zarządu LWSM Morena. Aż złapałem się za głowę.

pacewicz_jankowski

Jerzy Jankowski i Rafał Pacewicz – rozmowa podczas konferencji w Sejmie 19 lutego 2017 r.

Pozostaje ostanie pytanie. Dlaczego tego typu problemy dotykają LWSM Morena? Dlatego, że spółdzielcy nie chodzą na WZ i chcą mieć „święty spokój“ za który płacą wysokimi czynszami i nerwami, kiedy chcą załatwić najmniejszą rzecz w administracji czy spółdzielni.

 

Rafał Pacewicz

 

Uwaga na psy

kotka

kotka2

W nocy z 11 na 12 stycznia 2017 roku bytująca od lat kotka pod balkonem przy ul.Marusarzówny tępiąca szczury została rozszarpana przez dwa duże (czarny i kawa a mlekiem lub inne) luzem biegające po osiedlu Morena psy. Żeby się do niej dostać wygryzły połowę ściany jej budki zbudowanej z 4 cm styroduru, a to twardy i wytrzymały materiał, więc musiały się długo pastwić bo wszystko było rozwalone, a budka wyciągnięta aż pod krzaki.

JEST PROŚBA DO MIESZKAŃCÓW!

Jeżeli ktoś widział te psy albo widuje to prosimy o telefon pod numer Gdańskiego Animalsa 608-629-637.

 

Coś tu śmierdzi? Co robić, gdy w spółdzielni jest źle?

W Morence nr 12 ukazał się przedruk artykułu pt. „Coś tu śmierdzi? Co robić, gdy w spółdzielni jest źle?”. Polecam przeczytanie go, bo po ostatnich dwóch Walnych Zgromadzeniach jestem zaniepokojony tym co dzieje się w „LWSM Morena”. Jest to swego rodzaju kompendium podstawowej wiedzy na temat funkcjonowania spółdzielni oraz tego jak zadbać o swoje prawa gdy w spółdzielni, niekoniecznie tylko naszej, dzieje się źle. Oby Zarząd LWSM Morena zdał sobie sprawę z tego, że obrana przez niego droga oraz metody walki z „niepokornymi” są złe.

Kandydaci niezależni

Leszek Kwapisz z ul.Myczkowskiego – Mam 60 lat jestem pracownikiem inżynieryjno-naukowym Instytutu PAN . Ostatnio kieruję dużym projektem badawczym dotyczącym izolacyjności akustycznej okien.  Byłem już członkiem Rady Nadzorczej pracując głównie w Komisji Regulaminowej.  Od dwu lat ślę pisma do RN SM Morena wskazując na przesłanki możliwości układów korupcyjnych pomiędzy SM, a zewnętrzną firmą od pielęgnacji zieleni. Niestety ustępująca niechlubna RN nie podjęła tego tematu. Na ostatnie moje pisma nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, a zniknęło np. drewno z wycinki o wartości kilkunastu tysięcy złotych. Jeżeli wejdę do RN będę starał się ten temat wyjaśnić i wprowadzić w SM mechanizmy zapobiegające powstawaniu korupcji na przyszłość.

Elżbieta Lasota z ul. Bulońskiej – jestem matematykiem, przez 8 lat pracowałam w polskiej Akademii Nauk na etacie asystenta matematyki, a potem pracowałam jako nauczyciel w szkole średniej. Jako członek Rady Nadzorczej chcę służyć przede wszystkim członkom Spółdzielni a nie Zarządowi w zamian za pozwolenie na robienie interesów kosztem majątku członków Spółdzielni. Obecnie jestem na emeryturze i mam dużo wolnego czasu na działanie w radzie i zadbanie o wspólny majątek wszystkich członków Spółdzielni.

Hania_RGBHanna Łobodzińska – z ul. Marusarzówny 17, jedn. D. Mam 34 lata i wykształcenie inżynierskie. Mieszkam na Morenie od urodzenia. Od 2015 roku dzięki Państwa zaufaniu jestem Radną Dzielnicy Piecki-Migowo. Posiadam doświadczenie zawodowe w zakresie finansów publicznych, które chciałabym wykorzystać pełniąc społeczną funkcję w Radzie Nadzorczej LWSM „Morena”. Będąc w Radzie Nadzorczej chciałabym stać na straży Dobra i Interesu zwykłych Członków poprzez wnikliwą kontrolę i prawidłowy nadzór nad zarządem, który w naszym imieniu włada spółdzielczym majątkiem.  E-mail: haniarz@wp.pl
Nic o nas bez nas!

Wiesław Rosicki z ul.Powstania Styczniowego lat 69, emeryt, wykształcenie średnie techniczne. Jeżeli zostanę wybrany do Rady Nadzorczej będę robił wszystko, aby prawo w Spółdzielni było respektowane a pracownicy nie tylko służyli Zarządowi i Radzie Nadzorczej ale przede wszystkim byli dla członków Spółdzielni. Aby na stanowiskach ani w RN nie zasiadali ludzie w stosunku do których prowadzone są postępowania karne, nawet nie zakończone. Aby nikt już nie posługiwał się sfałszowanymi pełnomocnictwami. Chciałbym aby powołano społeczną komisję ds. przetargów, która obserwowałaby przebieg przetargów. Chciałbym aby dostęp do uchwał i faktur finansowych dostępny był zgodnie z zapisem ustawy i Statutu. Chciałbym aby wszystkie parkingi na terenie Spółdzielni były społeczne (wjazd i wyjazd za pomocą pilota), tak jest już w innych spółdzielniach, gdzie koszty są czterokrotnie mniejsze niż na Morenie za miejsce parkingowe.

Danuta Rzeuska z ul. Marusarzówny 17, jedn. D – 63 lata, emerytka. Mieszkam na Morenie od 1981 roku. Od 2008 roku pełnię funkcje w zarządzie Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Morenka”. W Radzie Nadzorczej LWSM „Morena” chcę zająć się kontrolowaniem racjonalnego wydawania pieniędzy przez zarząd. Moim celem jest przywrócenie zasadności i przejrzystości inwestycji, remontów i umów z kontrahentami.
Jestem za odwołaniem obecnego zarządu z uwagi na toczące się postępowanie karne oraz za pomylenie podstawowych pojęć np. kto stanowi władzę w Spółdzielni. E-mail: rzedan@wp.pl
Majątek Spółdzielni należy do jej członków, a nie do grupy kolesiów!

marek-skorosMarek Skoroś z ul. Warneńskiej– 34 lata, mgr inż. absolwent Politechniki Gdańskiej. Od urodzenia mieszkaniec Moreny. Projektant z uprawnieniami. Na co dzień zajmuję się audytami, dociepleniami budynków, projektami budowlanymi ogrzewania i klimatyzacji, kosztorysowaniem, nadzorem robót i ich rozliczaniem. Moje zadania w RN: reprezentowanie interesów członków spółdzielni wewnątrz i na zewnątrz, sprawdzanie rozliczeń inwestycji i sprzedaży gruntów, analizowanie wpływu zagospodarowania działek ościennych na nasze osiedle. Podczas kontynuacji obrad Walnego Zgromadzenia w dniu 16.04.2016 r. będę dalej pełnił funkcję przewodniczącego komisji ds. wniosków i uchwał.

Daniela Szynszecka z ul.  Wyrobka 3, jedn. D. Postanowiłam ponownie kandydować do Rady Nadzorczej kadencji 2016-2019 r. Jestem członkiem spółdzielni zamieszkałym od 1978 r. Posiadam wykształcenie ekonomiczne, uprawnienia lustracyjno-kontrolne branży spółdzielczości mieszkaniowej, 47-letnie doświadczenie zawodowe, w tym w spółdzielczości mieszkaniowej ok. 40 lat na różnych stanowiskach, np.: członka zarządu i głównej księgowej przez ostatnie 25 lat. Nieskromnie powiem, że zagadnienia spółdzielczości mieszkaniowej są mi znane dość dobrze. Aktualnie jestem emerytką i dysponuję w miarę wolnym czasem .
Dlatego też w Radzie Nadzorczej dążyłabym do uporządkowania zachwianej dobrej relacji Rada Nadzorcza a członkowie Spółdzielni – jako, że to Rada Nadzorcza ma obowiązek stać na straży dobrego działania Zarządu na rzecz jej członków, a nie walczyć z członkami Spółdzielni i wspierać toczące się procesy sądowe przeciwko członkom Spółdzielni.
Nie możemy zmarnować kolejnych trzech lat. Spółdzielnia jest bogata , tylko źle zarządzana. Ja to wiem , że majątek spółdzielni należy do jej członków i tego chciałabym bronić, będąc członkiem Rady Nadzorczej .
Proszę Państwa – jestem osobą działającą merytorycznie, znającą zagadnienia spółdzielczości mieszkaniowej, nie interesują mnie żadne intrygi personalne – dlatego też, jeżeli Państwo uznacie, że taka osoba przydałaby się do pracy w nowym składzie Rady Nadzorczej, bardzo proszę o zagłosowanie na moją kandydaturę. Dziękuję.

Romuald Wierzbowski z ul. Zabłockiego. Urodziłem się w 1942 w Łucku na Wołyniu. Na Morenie mieszkam od 1976 roku. Przepracowałem 45 lat na Wydziale Mechanicznym Politechniki Gdańskiej jako specjalista kierujący zespołem sekcji technicznej. W latach 2010-2012 byłem członkiem Rady Nadzorczej pełniąc funkcję vice przewodniczącego Rady i przewodniczącego Komisji Budżetowo-Inwestycyjnej.  Chciałbym zająć się w radzie kontrolą działalności gospodarczej Spółdzielni (przetargi, remonty).

FlorianFlorian Wojciechowski z ul. Warneńskiej 3. Urodziłem się w 1951 roku w Migowie. Członek Spółdzielni LWSM MORENA od 1986 roku. Mam wykształcenie średnie. Prowadzę samodzielną działalność gospodarczo-handlową, schiphandlerską, transport od 1986 roku. W latach 2006-2010 Przewodniczący RN LWSM MORENA. Pierwszy Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Piecki-Migowo w latach 2011-2015, obecnie Przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Spraw Społecznych RDP-M. Jestem założycielem, organizatorem, sponsorem DOMU SĄSIEDZKIEGO PIECKI-MIGOWO i jego Przewodniczącym.
W Radzie Nadzorczej LWSM MORENA chciałbym zająć się naprawą relacji między RN a Spółdzielcami. Zweryfikować wszystkie decyzje nieistniejącej, a podejmującej strategiczne decyzje RN w latach 2013-2016.
Chciałbym położyć nacisk na:
– rozwój spółdzielni poprzez zintensyfikowanie wynajmu lokali użytkowych – obecnie bardzo dużo lokali jest nie wynajętych, co generuje duże koszty,
– kontrolę dzierżawy parkingów – tj. obniżanie opłat dzierżawnych przez Zarząd,
– utrzymanie terenów zielonych – powiększanie szaty roślinnej na istniejących terenach
– racjonalizację kosztów ogólnych spółdzielni takich jak: oświetlenie klatek schodowych, terenów zewnętrznych, eksploatacja wind (również wymiana), kontrola zasadności tak dużych nakładów finansowych na remont Domu Kultury i zasadność komercjalizacji Domu Kultury.
Nic o Spółdzielni bez Spółdzielców!